poniedziałek, 21 maja 2012

Kuchenne rewolucje w pielęgnacji włosów :)- vol 2


Dzisiaj drugi post z cyklu naturalnych sposobów pielęgnacji włosów, które możemy stworzyć zaglądając do swojej kuchni :) Zapraszam do czytania :)

1. Maseczka bananowa 

źródło

Jak?
dokładnie rozgnieść widelcem średniej wielkości banana. Dodać 2 łyżki jogurtu naturalnego i wymieszać aż do powstania papki. Nałożyć na całą długość włosów i pozostawić na 15 min. Po czym dokładnie spłukać i umyć włosy szamponem.
Efekt?
Zajęta wyłuskiwaniem resztek banana z włosów nawet nie zwróciłam uwagi na efekt. Tyle nerwów chyba nie kosztował mnie żaden inny eksperyment włosowy. Mimo że wydawało mi się że bardzo dobrze rozgniotłam cały owoc, a po zmieszaniu go z jogurtem papka na oko była jednolita, to chyba naprawdę tak nie było. Jeżeli chciałybyście na sobie przetestować to radzę bardzo dokładnie rozetrzeć banana, chyba najlepiej będzie się posłużyć mikserem :)


2. Maseczka ze śmietaną 

źródło
Jak?:
3 łyżki śmietany zmieszać z łyżką oleju- w moim przypadku był to olej kokosowy. Następnie rozprowadzić na pasmach, owinąć głowę foliowym czepkiem i ręcznikiem. Spłukać po ok 30 min i umyć włosy szamponem. 
Efekt?:
Cudownie błyszczące włosy :) Byłam zaskoczona, że już po pierwszej aplikacji można było zauważyć taki efekt. Włosy dodatkowo były miękkie i dobrze się układały. Polecam :) 


3. Miód

źródło  



Jak?
Wersja 1 : łyżkę miodu zmieszać z odrobina wody. Nałożyć na włosy, owinąć folią i ręcznikiem. Trzymać na włosach kilka godzin lub nawet całą noc. 
Wersja 2: łyżkę miodu dodać do 2 łyżek gotowej maski lub odzywki (najlepiej takiej o prostym składzie). Następnie podobnie jak w wersji 1- folia+ręcznik i czas podobny: kilka godzin lub całą noc. 
Efekt?
Wersja 1: Przy regularnym stosowaniu tej metody po kilku aplikacjach można zauważyć jaśniejsze refleksy. Ja ten sposób testowałam tylko raz, bo zdecydowanie wolę wersję z odżywką więc rozjaśnienia nie zauważyłam.
Wersja 2: po nocy spędzonej z miodem na włosach rano były one miękkie, lśniące gładkie i w ogóle cudowne :) Powtarzam ten zabieg kiedy tylko mogę, bo miód bardzo dobrze działa na moje kudełki :) Co do jaśniejszych refleksów to pod światło je widać- ale tylko wtedy :) 

Nie ma problemu ze zmyciem miodu z włosów- zarówno solo jaki i z odżywką. Kolejność stosowania jest dowolna- można go nakładać przed właściwym myciem włosów, jak i po. Ze swojej strony polecam serdecznie dołączenie miodu do włosowej pielęgnacji :) 

Buziaki :*

3 komentarze:

  1. nie używam domowych maseczek, a banany lubię normalnie zjeść :D
    __
    coś mi świta, że chyba kiedyś do soku marchewkowego dodałam pomarańczy ale pewności nie mam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Serdecznie zapraszam na rozdanie http://dziwnainaczej.blogspot.com/2012/05/rozdanie-czas-zaczac.html. Jedną z nagród jest cudeńko z Paryża!

    OdpowiedzUsuń
  3. A te banany w założeniu co miały robić?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za odwiedziny mojego bloga :)
Będzie mi jeszcze milej, jeżeli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :)
Pozdrawiam :*